CHEAP TRAVEl - WEEKEND W KOLONII JARMARK ŚWIĄTECZNY

Stosunkowo często spotykam w internecie oferty tanich przelotów, hoteli czy apartamentów, ale jakoś nigdy nie miałam na tyle odwagi by...


Stosunkowo często spotykam w internecie oferty tanich przelotów, hoteli czy apartamentów, ale jakoś nigdy nie miałam na tyle odwagi by kupić bilet i wybrać się w podróż. Wszystko uległo zmianie za sprawą osoby rządnej poznawania świata i uwielbiającej tanie zagraniczne wypady, która od tak zaproponowała mi wycieczkę do Niemiec na dłuższy weekend. 

Tanie bilety to często przypadek lub długie polowanie na określony termin i kierunek podróży. Przeszukując atrakcyjne oferty nigdy nie wiesz na co trafisz, w pewnym sensie jest to coś ekscytującego, możesz dzięki temu odwiedzić miejsce, o którym nigdy byś nie pomyślał.

Cel podróży jest często określany dopiero po zakupieniu biletów. Weekend w Paryżu - zwiedzanie Luwru, wjazd na wieżę Eiffla czy spacer po polach elizejskich. Jednodniowy wypad do Londynu - zakupy na Oxford Street, lunch w Chinatown, przejażdżka London Eye. Tydzień na Malcie - relaks, plażowanie, zwiedzanie lokalnych miejscowości.

Naszym głównym celem podróży był jarmark świąteczny w Kolonii. Jest to niesamowite i klimatyczne miejsce przepełnione maleńkimi straganami, na których można znaleźć przepyszne lokalne przekąski, piękne rękodzieła, napić się grzanego wina, gdy w tle leci świąteczna muzyka. Jedną z głównych atrakcji w Kolonii jest również gotycka Katedra Świętego Piotra i Najświętszej Marii Panny. Nie da się jej niezauważyć, widać ją praktycznie z każdego wyższego punktu w mieście, jak również niezwykle trudne jest uchwycić ją całą na jednym zdjęciu. Gdy zobaczyłam katedrę po raz pierwszy wychodząc wprost z dworca zaparło mi dech w piersiach, jest przeogromna.

Ciekawą atrakcją jest także most zakochanych, czyli Hohenzollernbrücke, na którym ludzie przyczepiają swoje kłódki z dedykacjami. Ilość kolorowych kłódek na prawdę robi wrażenie. Prosto z mostu warto udać się na spacer wzdłuż Renu i podziwiać piękną panoramę miasta. 


Bilety udało nam się kupić za ok 150zł w obie strony (Ryanair) z Modlina pod Warszawą. Zatrzymaliśmy się w Black Sheep Hostel, który znajdował się ok 20 min spacerkiem od ścisłego centrum. Dwa noclegi ze śniadaniami wyniosły nas ok 50 euro za osobą. Dodatkowym niezbędnym kosztem był przejazd pociągiem z lotniska do miasta za 2,80 euro w jedną stronę. Reszta wydatków zależała już w zupełności od nas. Będąc w takim miejscu nie sposób było  nie skosztować lokalnych przysmaków, napić się kawy z widokiem na stare miasto czy wybrać się na taras widokowy KölnTriangle (3 euro).


Wizyta w Kolonii była też idealnym momentem na zrobienie mikołajkowych oraz świątecznych prezentów dla bliskich. Jednym z miejsc, które odwiedziliśmy był Primark - była to bardzo ekscytująca wizyta jak zawsze. Sklep cieszy się ogromną popularności na zachodzie, ceny większości produktów są nieporównywalnie niższe od tych w Polsce, a asortyment ogromny. Nie zawsze są to produkty o wysokiej jakości, ale można z odrobiną szczęścia znaleźć tam perełki - jak na przykład cudowną ramoneskę za jedyne 14 euro. Jak dobrze, że w Ryanair można mieć dwa bagaże podręczne ;)


You Might Also Like

0 comments