SCHYŁEK ERY BRZYDKICH MIESZKAŃ POD WYNAJEM

Czy tylko mnie dręczą koszmary, w których poszukuję wymarzonego mieszkania, a jedyne na co mogę liczyć to pokój z tapczanem dla nastola...


Czy tylko mnie dręczą koszmary, w których poszukuję wymarzonego mieszkania, a jedyne na co mogę liczyć to pokój z tapczanem dla nastolatki, komodą z targu staroci oraz stojącą obok szafą ze sklejki rodem z marketu pod blokiem. Mam wrażenie, że właściciele mieszkań pod wynajmem chcą upchać w nich wszystko co nie mieści się już w ich domach, a szkoda wyrzucić na śmietnik lub komuś oddać. I tak oto poszukując idealnego lokum możemy liczyć na niezapomnianą podróż w czasie po wszystkich stylach wnętrzarskich zmieszanych mikserem. Niestrawność gwarantowana. 

Jest jednak cień szansy, że era brzydkich mieszkań pod wynajem dobiega już końca. Dziękujmy ludziom, którzy się do tego przyczyniają i tworzą dla nas tak wspaniałe wnętrza jak to w Łodzi.

You Might Also Like

6 comments

  1. chciałoby się ale chyba nie do końca to tak działa... my teraz szukamy mieszkania dla siebie ale w normalnych cenach tak ok. 1500-1600 zł są naprawdę straszne, stare i kompletnie zniszczone...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi i love your blog ,, you have a new follower ,,,
    Angelica

    OdpowiedzUsuń
  3. W naszym przypadku udało się wynająć mieszkanie całkowicie puste, więc urządziliśmy je po swojemu :) następne chcemy już kupić i zabrać do niego wszystkie nasze graty. Przynajmniej nas meblościanki nie straszą ;) pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim mieszkaniu jak na fotkach bardzo chętnie bym zamieszkała... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Racja, jeśli myślimy o dłuższym pobycie w mieszkaniu to o wiele bardziej opłaca się wynająć mieszkanie nieumeblowane co daje nam tak naprawdę wolną rękę jeśli chodzi o wystrój jak i dekoracje. My wynajmowaliśmy właśnie takie mieszkanie, na samym początku pozmienialiśmy kolory ścian oraz kupiliśmy fajne meble :-)

    OdpowiedzUsuń