NIESTAŁOŚĆ W UCZUCIACH - ZMORA NIEJEDNEGO PROJEKTANTA

Niestałość w uczuciach jest u mnie normą. Co chwilę zakochuję się w nowym wnętrzu i wmawiam sobie, że to jest to jedyne, najcudowniejsze...


Niestałość w uczuciach jest u mnie normą. Co chwilę zakochuję się w nowym wnętrzu i wmawiam sobie, że to jest to jedyne, najcudowniejsze, idealne, stworzone wprost dla mnie i dla moich potrzeb. Po czym pojawia się kolejne, które kradnie na nowo moje serce i  tak bez ustanku. Zmora niejednego projektanta wnętrz.


Projekt Dima Kravtsov



You Might Also Like

8 comments

  1. Mam dokładnie to samo! :)) Wnętrze, które prezentujesz idealnie odzwierciedla moje aktualne miłostki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to wnętrze a zwłaszcza zestawienie kolorystyczne, jednak dla mnie wystrój jest odrobinę zbyt nowoczesny :) Mam na myśli np. lampy i szafki z takimi prostokątnymi prostymi płaszczyznami. Bardzo mi się za to podoba fotel, który stoi w sypialni - ideał :) Ciekawym rozwiązaniem są też pufy, które tworzą kanapę i zdaje mi się, że są w systemie modułowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Typowe ;) Mieszkanie piękne, pastelowe, delikatne i dziewczęce. Ja się mogę wprowadzać od razu, ale przypuszczam, że dla nie jednego faceta byłoby tam zbyt kobieco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu się bardzo spodobało mieszkanie, a najbardziej sypialnia z ogromnym łóżkiem i pięknym zagłówkiem ;)

      Usuń
  4. Nie tylko projektanta - tak jak Jola pisze, prawie każde wnętrze, które tu prezentujesz, to po prostu cudo. Nie idzie się nie zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Popatrz na to z lepszej strony - to okazja do próbowania nowych rzeczy, wprowadzania zmian i eksperymentowania z nowymi stylami. Dzięki temu praca projektanta wnętrz nigdy nie jest nudna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkanie jak marzenie! Moją uwagę zwróciły obrazy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba połączenie bieli oraz drewna. Mam zamiar u siebie w mieszkaniu zrobić takie połączenie.

    OdpowiedzUsuń