NAIWNI KAWOSZE - DLACZEGO Z UŚMIECHEM NA TWARZY PRZEPŁACAMY ZA KAWĘ

Mimo tego, że należę do osób, które lubią odwiedzać kawiarnie, szczególnie takie gdzie podają naprawdę dobrą kawę, nigdy nie zrozumiem, ...


Mimo tego, że należę do osób, które lubią odwiedzać kawiarnie, szczególnie takie gdzie podają naprawdę dobrą kawę, nigdy nie zrozumiem, dlaczego musimy tak dużo płacić za kawę. Na przykład americano, czyli zwykła czarna kawa to wydatek rzędu ok 7zł. A co dopiero taki rarytas jak latte, gdzie za prawie pół litra mleka z kawą musimy zapłacić nawet kilkanaście złotych.
  
Przyczyn wysokich cen kawy możemy wymienić wiele. Jedną z nich jest wysoki koszt prowadzenia takiej kawiarni (wynajem lokalu, zakup wyposażenia, opłacenie pracowników). Bardzo istotnym powodem jest również fakt, że w naszym społeczeństwie nie ma tradycji picia kawy. Przeciętny mieszkaniec Włoch potrafi wypić 3-4 kawy dziennie i to poza domem. W Polsce głównym powodem odwiedzin kawiarni nie jest sama kawa, to dobre miejsce na spotkania biznesowe czy też pogawędkę ze starym znajomym, kawa jest tu tylko "efektem ubocznym". Wysokie ceny kaw to też pewnego rodzaju selekcja klientów. Do kawiarni nie przyjdą osoby, których na to nie stać. Głównymi odwiedzającymi są ci, dla których nie ma różnicy czy zapłacą za filiżankę kawy 6zł czy 10zł. Wysokie ceny budują również renomę i prestiż lokalu. Bo gdy ceny są zbyt niskie w porównaniu do konkurencji, klienci zaczynają być podejrzliwi „taniej, coś tu nie gra, pewnie mają gorszą kawę”.

Należy sobie jednak uświadomić, że w kawiarni nie płacimy tylko za samą kawę, ale również za stolik, przy którym siedzimy, za obsługę, darmowy internet, możliwość rozmowy z innymi ludźmi oraz za atmosferę panującą w lokalu.

Picie kawy na mieście stało się elementem nowoczesnego stylu życia, który tak chętnie przygarnęliśmy z Zachodu. Nic więc dziwnego, że właściciele kawiarni ustalają ceny na takim samym poziomie jak chociażby w Wielkiej Brytanii, Francji czy USA. W amerykańskim Starbucksie duża latte to wydatek ok 3 dolarów, w Wielkiej Brytanii za kawę z mlekiem zapłacimy od 2 do 3 funtów, we Francji ok 3 euro, w Polsce 13zł. Szok! Biorąc pod uwagę wysokość naszych zarobków możemy śmiało powiedzieć, że kawa jest droga.

Jednak koniec końców nadal będziemy odwiedzać kawiarnie i płacić za kawę z uśmiechem na twarzy oraz z lekkim bólem serca albo raczej bólem portfela.

You Might Also Like

11 comments

  1. Z tego samego powodu dla którego przepłacamy za kawę (notabene zagraniczny koncernu płaci za kontener kawy z ameryki południowej tyle ile ma dziennego utargu z jednej kawiarni) przepłacamy również za ubrania uszyte w Chinach za dolara. Owczy pęd społeczeństwa tak już działa, przykładów możemy mnożyć tysiącami :)
    Wpis na pewno zmusza do refleksji :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeznaczam lwią część moich dochodów na kawe... LoL :) marża na kawie sięga nawet 400% a w lokalach sieciowych jeszcze wiecej. I to głównie one zdzierają z ludzi pieniadze bo płacą bardzo mało za niskiej jakości surowiec a sprzedaja go po wygurowanych cenach. Za taka sama ilosc kawy segmentu specialty czy najwyzszej jakosci zaplacimy czesto mniej niz za kawe z typowego starbunia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już pić kawę na mieście to tylko w lokalnych kawiarniach z dobra kawą, a nie sieciówkach ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że w Polsce nie ma tej szczególnie południowej tradycji picia kawy, a ponieważ sama jestem kowoholikiem ;) w chwilach słabości jestem w stanie zapłacić prawie każdą cenę ;):P Z 2 strony fakt faktem czarna przyjemność z pianką potrafi słono kosztować
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taki nasz los kawoholików. A do kawy najlepiej jeszcze skosztować pysznego ciastka, a rachunek wtedy to ok 20zł. Za taką cenę można zjeść porządny obiad :(

      Usuń
  4. Gdyby to jeszcze kawa była na wysokim poziomie... O alternatywnych metodach mało kto słyszał poza dużymi miastami, a to właśnie do nich używa się kawy wysokiej jakości. Dla mnie cena w porządku byłaby 12 zł za Chemex 500 ml :) Ale tylko pomarzyć :) Rozumiem, że to pewnie brak tradycji stworzył takie ceny. Ciekawe, czy sytuacja się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście coraz więcej osób wie o alternatywnych metodach parzenia kawy, u mnie w mieście jest to zasługą lokalnych i bardzo dobrych kawiarni. Niestety zwykły klient woli zapłacić 7zł za marne americano i mieć święty spokój, niż np za chemex za ok 9zł. Myślę, że z roku na rok sytuacja się zmienia. Jeszcze 5 lat temu picie kawy "na mieście" nie było tak popularne i często praktykowane, ceny może nie zmaleją, ale wydaje mi się, że coraz więcej ludzi przekonuje się do dobrej kawy ;)

      Usuń
  5. Jestem kawoszem!! Uwielbiałam przesiadywanie w kawiarni z filiżanką dobrej kawy (a może tylko tak mi się wydawało-w końcu skoro tyle zapłaciłam to musiała być dobra, tak?). Od trzech lat mieszkam na Bawarii i tu właśnie otworzyły mi się oczy na tą chora sytuację w PL - tutaj kupuję naprawdę pyszną kawkę za 2,50 euro czyli, przy tutejszych zarobkach to tak, jakbym kupowała ją w PL za 2 złote 50. Można? można!! Wkrótce wracam do Polski ale już z mim nowym nabytkiem: ciśnieniowym ekspresem do kawy. Zrobię sobie dobrą kawusię w domu a te 50 zł, które zostawialiśmy każdorazowo w kawiarni (pijąc kawę w trójkę czyli ja, mój mąż i syn) przeznaczymy na bilety do teatru lub kina :-) I nie oszukujmy się, że wysokie ceny kawy to brak tradycji czy inne czynniki. Sprawa jest prosta - w Polsce jesteśmy po prostu na każdym kroku nabijani w butelkę jeśli chodzi o ceny, nie tylko kawy. Sami jesteśmy sobie winni - wmówiono nam, że picie kawy w kawiarni jest cool, a za bycie cool trzeba słono płacić. Otóż nie, nie trzeba. Tylko skoro wciąż znajdują się amatorzy/lanserzy skłonni płacić wygórowane ceny to one nie spadną. Ot, proste prawo popytu i podaży :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne jest to, żeby być świadomym, że nie płacimy za sam napój, ale także, jak napisałaś, za atmosferę, wifi, miejsce i kilka innych czynników :) Może wtedy ból portfela będzie mniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, będę płacić za dobrą kawę. Mam koło siebie kafejkę, taką trochę hipsterską, ale robią tam najlepsze kawy po tej stronie Wisły. Naprawdę czuć złożoność aromatów. Poza tym prowadzący potrafią opowiedzieć o tym co się zamawia. Tak tworzy się magię miejsca, a tak jest warta każdych pieniędzy. (no prawie każdych ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to za kawiarnia i gdzie się znajduje? Może kiedyś uda mi się do niej wpaść na dobrą kawę :P

      Usuń