TARGI RZECZY ŁADNYCH JESIEŃ 2015 WARSZAWA

I NŻYNIERIA DESIGNU Wizyty na  Targach Rzeczy Ładnych   chyba staną się moją tradycją. Stojąc w kolejce po bilety mój chłopak zadał ...


Wizyty na Targach Rzeczy Ładnych chyba staną się moją tradycją. Stojąc w kolejce po bilety mój chłopak zadał mi pytanie "A co jeśli te ładne rzeczy mi się nie spodobają? Będę mógł zgłosić reklamację i żądać zwrotu pieniędzy za bilet..."
Pod koniec wizyty stwierdził jednak, że mu się podobało (nie należy do osób, którym wielogodzinne chodzenie między stoiskami sprawia frajdę) 1:0 dla mnie.

To prawda było ładnie i nawet osoby, które stronią od takich miejsc mogły znaleźć coś dla siebie. Stoiska były przepełnione najróżniejszymi gadżetami, a ja wędrowałam między nimi pstrykając zdjęcia i zanim się obejrzałam moja karta ogłosiła bunt, że jest już przepełniona (ponad 700 zdjęć w godzinę - chyba mój rekord). Nie pokażę Wam wszystkich zdjęć, byłoby to niemalże niemożliwe, wybrałam kilka najciekawszych. Oczywiście mam swoich dwóch faworytów, rower od LE GRAND oraz domek dla lalek od BOOMINI (obie rzeczy bardzo na czasie...). Jeśli jesteście ciekawi wiosennej edycji zapraszam na Targi Rzeczy Ładnych Wiosna 2015
Miłego oglądania




Totalnie zakochałam się w tych rowerach. Czy Św. Mikołaj przynosi na święta rowery, czy to tylko prezent zarezerwowany na komunię?






Za moich czasów musiałam zadowolić się plastikowym domkiem dla lalek gdzie wszystko było różowe i pozbawione gustu - traumatyczne wspomnienia...




Zapewniam Was, że każdy znalazł tam coś dla siebie, jeśli nie na stoiskach to na leżakach przy barku lub w piaskownicy szukając skarbów.

You Might Also Like

0 comments