W ROLI GŁÓWNEJ HIACYNT MIGDAŁY i 22-LETNI KUBEK

Z zakamarków domu wygrzebałam ostatnio stary metalowy kubek. Oh tak polubiliśmy się od razu! Postanowiłam odnowić jego żywotność, wróci...


Z zakamarków domu wygrzebałam ostatnio stary metalowy kubek. Oh tak polubiliśmy się od razu! Postanowiłam odnowić jego żywotność, wrócił do użytku prawie jak podczas jego lat świetności. Kawa, herbata, lemoniada czy budyń nie są mu straszne. Jak się okazało kubek pojawił się u nas prawie 22 lata temu, jako prezent dla mnie, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką - cóż za prezent! Dobrze, że niektórych rzeczy nie wyrzucamy od razu na śmietnik. Po paru latach okazują się unikalnymi pamiątkami. Ale jak tu kolekcjonować rzeczy i nie zamienić mieszkania w muzeum, albo co gorsza graciarnię.

Migdały to ostatnio jedyna przekąska, jaka mi służy. Po świętach pełnych dań i deserów pora na odpoczynek od zachłannego jedzenia. Choćbym nie wiem ile razy obiecywała sobie, że w te święta będę jeść z umiarem, to i tak plany umierają śmiercią naturalną. 

Moją pamiątką z tegorocznych świąt jest hiacynt, który zakwitł dopiero dwa dni temu, tak jak rzeżucha - nie grali oni głównej roli podczas świąt. Spóźnialstwo to chyba moja cecha wrodzona i zarażam nią nawet rośliny. Ale może to i lepiej, prawdopodobnie w święta nie doceniłabym tego kwiatu, natłok kolorowych pisanek i wesołych króliczków zaburzyłby moje dostrzeganie piękna, a zapach hiacyntów zostałby stłumiony przez  woń wypiekanych ciast.







You Might Also Like

2 comments

  1. Piękna historia, a kubek okazuje się być niezwykłą pamiątką ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak właśnie.... ten emaliowany kubek dostałaś od rodziny, która przybyła do Ciebie z pierwszą wizytą po przyjściu na świat. Jego przeznaczenie to naczynie do gotowania zupek. mama

    OdpowiedzUsuń