TARGI RZECZY ŁADNYCH WIOSNA 2015 WARSZAWA

Zebrałam pokaźny plik wizytówek, dostałam kilka gadżetów, miałam okazję porozmawiać z fajnymi ludźmi, podpatrzeć, podpytać co w trawie...


Zebrałam pokaźny plik wizytówek, dostałam kilka gadżetów, miałam okazję porozmawiać z fajnymi ludźmi, podpatrzeć, podpytać co w trawie piszczy. Tak właśnie spędziłam sobotnie popołudnie na Targach Rzeczy Ładnych w Warszawie. Na początku dostałam małego oczopląsu na widok tych wszystkich rzeczy. Gdy doszłam już do siebie rozpoczęłam maraton wśród alejek pełnych zachwytu i piękna. Miałam ochotę kupić wszystko, albo przynajmniej po jednej rzeczy z każdego stoiska. Jednak głos rozsądku podpowiadał mi ‘jak ty to wszystko weźmiesz’. Mój plan był taki by pooglądać, porobić zdjęcia, a w domu na spokojnie odpalić komputer i zamówić kilka upatrzonych rzeczy przez internet. I takim sposobem dzisiaj o 8 rano kurier zapewnił pobudkę wszystkim domownikom, lecz tylko ja cieszyłam się z jego tak wczesnej wizyty.

Uczestnicząc w takich wydarzeniach czuję, że coraz bardziej zaprzyjaźniam się z design'em. Ujmuje mnie w nim funkcjonalność, estetyka, prostota i pewne wyrafinowanie. Czuję się dobrze w jego towarzystwie, daje mi ukojenie oraz ekscytację jednocześnie. Niestety przyjaźń z nim nie raz kosztuje i to całkiem sporo, ale czego się nie robi dla takiej „przyjaźni”.

Nie pokażę Wam tutaj wszystkich stoisk, jakim udało mi się zrobić zdjęcia, było ich zbyt dużo. Wybrałam kilka ujęć, które moim zdaniem oddają klimat tamtego miejsca. Niestety dobre światło do robienia zdjęć nie było moim sprzymierzeńcem tego dnia. 







HUES 









You Might Also Like

2 comments

  1. Oh szkoda, że nie mogłam pooglądać tego wszystkiego na żywo. Fajnie, że mogę zobaczyć chociaż trochę na zdjęciach, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń