KRÓTKI JAK LUTY

Jak dobrze, że luty trwa tak krótko, jak dobrze, że już się kończy. Choć nie wiem jakby się starał i tak nie potrafię go polubić. S...



Jak dobrze, że luty trwa tak krótko, jak dobrze, że już się kończy. Choć nie wiem jakby się starał i tak nie potrafię go polubić. Styczeń niesie ze sobą nową nadzieję związaną z początkiem roku, pewne plany, postanowienia. Marzec to prawie wiosna, przez cały miesiąc wyczekujemy pierwszych promieni słońca, zielonej trawy, wymieniamy garderobę na lżejszą, robimy wiosenne porządki. 

Co wyjątkowego ma w sobie luty? Jedynymi emocjonującymi dniami są 'Tłusty Czwartek' i 'Walentynki'. Jest przyczyną wielu dolegliwości jak przeziębienie czy złe samopoczucie, cierpimy na niedobór słońca i ciepła. Ogólny brak energii pomimo spożywania hektolitrów kawy dziennie. Nawet najlepsza czekolada przegrywa tę nierówną walkę z tym okrutnym miesiącem. 

Nie tylko ja uważam luty za dosyć specyficzny i niesympatyczny miesiąc. Tomas Tranströmer szwedzki poety w swym wierszu poświęca mu parę linijek.

"W lutym życie stało w miejscu.
Ptakom nie chciało się latać, a dusza
obijała się o kształt świata jak łódka
o pomost do którego ją przycumowano."

Dokładnie tak się czuję, jak ta łódka obijająca się o pomost, do którego jestem przycumowana. Koniec końców jedyne, za co mogłabym polubić luty to właśnie za to, że jest taki krótki. Mija równie szybko jak wakacje.

Czasami myślę, że chciałabym być np. niedźwiedziem, zasypiać w sen zimowy, gdy na dworze jest jeszcze ciepło i drzewa są pełne złotych liści, a budzić się na wiosnę, kiedy świat na nowo nabiera kolorów. Niestety nie pozostaje mi nic innego jak przeczekać ten dziwny ponury okres i odliczać dni do wiosny.

You Might Also Like

0 comments